Rozwój bez barier

Rozwój bez barier_poziom.jpg (113,3 kB)Ambicje osób kształcących się na wyższych uczelniach często obejmują wystąpienia na zagranicznych sympozjach, realizację autorskich eksperymentów, specjalistyczne szkolenia zewnętrzne czy edukacyjne podróże. Statystyki płynące z siódmej edycji badania EUROSTUDENT ujawniają jednak, że z publicznych dotacji korzysta w naszym kraju jedynie 16% studentów. Głównym źródłem utrzymania studentów są wsparcie finansowe rodziny oraz zarobki z dorywczych zleceń. Pula dostępnych środków jest mimo to znacznie większa, a jedyną przeszkodą bywa często brak wiedzy o właściwym adresacie wniosku.

Co proponują uczelnie?

Poszukiwania funduszy najlepiej rozpocząć od macierzystej placówki, ponieważ to właśnie wewnątrzuczelniane systemy tworzą pierwszą linię pomocy finansowej dla polskich studentów. Największym uznaniem cieszy się stypendium rektora, które trafia do wąskiego grona 10% osób z najlepszymi wynikami na roku. O przyznaniu tej gratyfikacji decyduje nie tylko wysoka średnia ocen, ale też sukcesy sportowe, artystyczne bądź badawcze o zasięgu przynajmniej krajowym. Z kolei inny cel ma stypendium socjalne, które służy niwelowaniu barier w dostępie do edukacji. O te pieniądze mogą ubiegać się studenci w trudniejszym położeniu ekonomicznym. Głównym kryterium jest tutaj dochód przypadający na członka rodziny, który nie może przekroczyć ustawowego progu, co należy udowodnić poprzez złożenie kompletu dokumentów o sytuacji domowego budżetu.

Odrębną pulę środków zarezerwowano na stypendium dla studentów z niepełnosprawnościami. W tym przypadku uczelnia podejmuje decyzję wyłącznie na bazie dostarczonego orzeczenia, pomijając kwestie zarobków czy not w indeksie. System uwzględnia także nagłe zdarzenia losowe. W obliczu niespodziewanych kłopotów życiowych student ma prawo złożyć wniosek o zapomogę, będącą jednorazowym zastrzykiem gotówki. Choć świadczenia te stanowią realne wsparcie, w przypadku bardziej ambitnych planów warto sięgnąć także po inne dostępne źródła finansowania.

Środki na naukę i urzeczywistnianie wizji badawczych

Wielu młodych innowatorów zderza się ze ścianą już w momencie tworzenia koncepcji swoich działań. Przeszkodą rzadko bywa deficyt talentu czy chęci do pracy, lecz prozaiczne braki w budżecie. Rachunki za profesjonalne oprzyrządowanie, licencje do cyfrowych archiwów, organizację ekspedycji czy wreszcie opłaty za artykuły w cenionych periodykach potrafią skutecznie zablokować rozwój, szczególnie w przypadku osób nieposiadających stałych zarobków. Do tego dochodzi logistyka – prowadzenie eksperymentów często wymusza mobilność, obejmującą konsultacje z autorytetami w danej dziedzinie oraz obecność na zagranicznych sympozjach. Istnieją jednak specjalne linie finansowe dedykowane właśnie akademickim debiutantom. O celowe dotacje można starać się bezpośrednio na macierzystych wydziałach, a także w ramach programów rządowych lub konkursów organizowanych przez sektor pozarządowy.

Granty – trampolina dla początkujących badaczy

Do najbardziej prestiżowych metod pozyskiwania kapitału należą granty badawcze. Wiodące podmioty, wśród których prym wiodą Narodowe Centrum Nauki (NCN) oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), tworzą dedykowane pule środków dla osób rozpoczynających karierę naukową, obejmując nimi także doktorantów i osoby kończące studia magisterskie. Zwycięstwo w takim naborze otwiera drogę do sfinansowania autorskich zamierzeń – pozwala nabyć aparaturę, surowce czy odczynniki, a także opłacić delegacje na zagraniczne zjazdy ekspertów.

Procedura konkursowa wymaga od kandydata żelaznej dyscypliny i dbałości o detale, przy czym każdy regulamin narzuca nieco inne wymogi. Standardowy formularz musi jednak zawierać precyzyjną definicję problemu, przejrzystą metodologię, realny harmonogram prac oraz starannie wyliczony kosztorys. Ogromną wagę przykłada się do roli mentora. Doświadczenie i merytoryczna opieka promotora często decydują o ostatecznej jakości wniosku i jego formalnej poprawności. Wewnątrzuczelniane regulaminy nierzadko wręcz obligują studenta do wskazania oficjalnego kierownika przedsięwzięcia, bez którego zgłoszenie przepada. Mimo że rywalizacja bywa zacięta, przyznane fundusze stanowią nie tylko pomoc materialną, lecz przede wszystkim pozwalają budować autonomię badawczą i imponujące CV już na starcie kariery.

Wsparcie finansowe od przedsiębiorstw i wyzwania konkursowe

Sektor prywatny, ze szczególnym uwzględnieniem branży technologicznej, świata finansów oraz farmacji, coraz odważniej inwestuje w potencjał drzemiący w akademickich ławach. Przedsiębiorstwa chętnie uruchamiają autorskie fundusze stypendialne i organizują rywalizacje dla studentów, traktując to jako skuteczną metodę budowania wizerunku oraz narzędzie rekrutacji przyszłych kadr. Zwycięzcy mogą liczyć na zróżnicowane gratyfikacje – od regularnych przelewów wypłacanych przez semestr lub cały rok akademicki, po jednorazowe nagrody pieniężne, przyznawane często za sprawne rozwikłanie problemu w formule case study.

Organizatorzy nierzadko stawiają uczestnikom wysokie wymagania, oczekując statusu studenta konkretnego wydziału, wysokiej średniej ocen, zaangażowania społecznego, biegłości lingwistycznej czy wysokich kompetencji interpersonalnych. Z tego powodu, zanim przystąpisz do opracowywania rozwiązania, wnikliwie przestudiuj regulamin. Pozwoli to wyeliminować błędy formalne i i dostosować aplikację do oczekiwań sponsora. Nawet jeśli nie uda się stanąć na najwyższym stopniu podium, sam start przynosi wymierne korzyści – umożliwia nawiązanie relacji w branży, zdobycie praktycznych szlifów i wzbogacenie życiorysu o istotną pozycję.

Gdzie można znaleźć takie okazje? Najpewniejszym źródłem informacji pozostają witryny korporacyjne, a ściślej sekcje zatytułowane „Kariera”, „CSR” bądź „Fundacja”. Dobrym tropem będzie też bieżące monitorowanie profili społecznościowych interesujących marek oraz zaglądanie do serwisów agregujących newsy, z portalem Moje Stypendium na czele.

Potencjał internetowych zrzutek

Finansowanie społecznościowe, znane szerzej jako crowdfunding, zyskuje na znaczeniu jako efektywna metoda gromadzenia kapitału na rozmaite przedsięwzięcia, w tym te inicjowane przez środowisko akademickie. Mechanizm ten opiera się na kumulowaniu niewielkich sum przekazywanych przez licznych ofiarodawców za pośrednictwem dedykowanych serwisów www. Dla studentów otwiera to drogę do sfinansowania śmiałych wizji naukowych – począwszy od organizacji ekspedycji w terenie, a na konstruowaniu prototypów wynalazków kończąc. Model ten świetnie sprawdza się także w obszarze kultury, umożliwiając wydanie debiutanckiej powieści, rejestrację materiału muzycznego czy realizację dokumentu filmowego.

Błyskotliwa koncepcja nie gwarantuje jeszcze triumfu zbiórki – równie istotną rolę odgrywa precyzyjny plan działania oraz umiejętność przekonania do niego darczyńców. Na ostateczny wynik oddziałuje szereg elementów:

  • Przejrzystość intencji – wpłacający muszą mieć pewność, na co konkretnie zostaną spożytkowane ich pieniądze.
  • Wizualna atrakcyjność – profesjonalny klip promocyjny, estetyczne zdjęcia oraz porywająca historia czynią przekaz czytelnym i zachęcającym.
  • Osiągalny pułap budżetowy – wnioskowana kwota musi odpowiadać realnym kosztom, pozostając jednocześnie w zasięgu możliwości finansowych społeczności.
  • System gratyfikacji – darczyńców przyciągną unikalne gadżety, imienne podziękowania, wejściówki na premierę czy przedpremierowy dostęp do efektów pracy.
  • Intensywny marketing – wieść o akcji powinna dotrzeć do użytkowników portali społecznościowych, kolegów z roku oraz lokalnych mieszkańców.

Kampanie tego typu pełnią podwójną funkcję. Poza oczywistym aspektem monetarnym stanowią wyśmienity poligon doświadczalny, pozwalający zweryfikować zainteresowanie odbiorców oraz zbudować wokół pomysłu lojalną grupę entuzjastów jeszcze przed finalizacją prac.

Finansowanie ścieżki zawodowej – środki na warsztaty i zjazdy

Edukacja akademicka nie polega wyłącznie na przyswajaniu teorii, lecz także na szlifowaniu praktycznych atutów, cenionych przez przyszłych pracodawców. Obecność na dodatkowych zajęciach, zdobywanie certyfikatów czy wizyty na specjalistycznych eventach to inwestycja, która szybko się zwraca. Jeśli zależy Ci na podnoszeniu kwalifikacji, możesz sięgnąć po rozmaite dotacje. Zewnętrzne fundusze skutecznie niwelują wydatki związane z uiszczeniem wpisowego, podróżą oraz zakwaterowaniem w miejscu wydarzenia.

Środki z budżetu UE

Fundusze płynące z Unii Europejskiej stwarzają realną szansę na sfinansowanie certyfikatów branżowych oraz językowych. Studenci mają możliwość ubiegania się o refundację kosztów kształcenia w ramach projektów zasilanych przez Europejski Fundusz Społeczny. Rolę dystrybutorów kapitału w regionach pełnią zazwyczaj urzędy marszałkowskie, prywatne podmioty szkoleniowe, a także same uczelnie. Zakres merytoryczny dotowanych zajęć jest szeroki – obejmuje on naukę kodowania, treningi kompetencji miękkich, zaawansowane warsztaty techniczne czy menedżerskie. Pieniądze te pozwalają również opłacić lektoraty kończące się oficjalnym egzaminem.

Gdzie wypatrywać takich okazji? Poszukiwania najlepiej rozpocząć od regularnego monitorowania witryn akademickich Biur Karier oraz działów odpowiedzialnych za relacje z biznesem. Cenne ogłoszenia publikują ponadto wojewódzkie urzędy pracy na swoich portalach. Potencjalni beneficjenci muszą jednak zachować czujność i dokładnie analizować harmonogramy oraz regulaminy. Nabory często odbywają się cyklicznie, a pula dostępnych miejsc błyskawicznie się wyczerpuje.

Zagraniczne wyjazdy naukowe i zawodowe

Rekruterzy coraz chętniej spoglądają na kandydatów mających w doświaczeniu pobyt poza granicami kraju, a sami studenci traktują go jako ważny etap samodoskonalenia. Czas spędzony na obcej uczelni lub w zagranicznym biurze procentuje nie tylko podszkoleniem języka oraz zdobyciem twardych kwalifikacji. Codzienne funkcjonowanie w międzynarodowym tyglu uczy elastyczności, pozwala zgłębić odmienne wzorce kulturowe i stworzyć siatkę kontaktów obejmującą cały glob. Niestety bariera finansowa często skutecznie studzi zapał młodych ludzi. Obawa przed wysokimi kosztami utrzymania sprawia, że część osób porzuca swoje plany bądź postrzega kredyt gotówkowy jako jedyny ratunek. W Polsce jednak dostępnych jest wiele programów, które wspierają naukę i praktyki za granicą, umożliwiając realizację ambitnych planów bez dużych kosztów.

Erasmus+ – ikona europejskiej mobilności

Wymieniając inicjatywy promujące przepływ kadr akademickich na Starym Kontynencie i w państwach partnerskich, trudno nie wskazać Erasmusa+ jako absolutnego lidera. Największe rzesze chętnych przyciąga moduł studiów, pozwalający spędzić semestr lub dwa w murach zagranicznej placówki. Zastosowanie systemu ECTS umożliwia pełne uznanie przez uczelnię macierzystą efektów kształcenia osiągniętych podczas studiów za granicą. Dzięki temu powrót do kraju nie wiąże się z koniecznością nadrabiania zaległości ani biurokratycznym chaosem. Zakwalifikowane osoby otrzymują celową dotację, mającą zrekompensować wyższe koszty życia na wyjeździe. Kwoty te są zmienne w zależności od cen obowiązujących w danym państwie. Procedurę kwalifikacyjną prowadzą zazwyczaj poszczególne wydziały bądź biura centralne, biorąc pod lupę przede wszystkim wyniki w nauce oraz udokumentowaną biegłość w języku wykładowym.

Nie słabnie również zainteresowanie drugą gałęzią programu, czyli praktykami zawodowymi. Uczestnicy zdobywają w ten sposób bezcenne szlify w przedsiębiorstwach, sektorze pozarządowym czy instytutach badawczych. Taka przygoda może trwać od dwóch do dwunastu miesięcy i również wiąże się z wypłatą stypendium. Choć znalezienie miejsca stażu spoczywa często na barkach studenta – co samo w sobie stanowi pierwszą lekcję przedsiębiorczości – uczelnie starają się ułatwić to zadanie. Oferują dostęp do baz sprawdzonych partnerów oraz merytoryczne wsparcie koordynatorów.

Alternatywa dla Erasmusa – IAESTE i AIESEC

Flagowy projekt Brukseli to tylko jedna z opcji dla studentów, którzy chcą zdobywać doświadczenie w międzynarodowym środowisku. Alternatywę stanowią wyspecjalizowane instytucje. Stowarzyszenie IAESTE kieruje swoje propozycje do przyszłych inżynierów oraz adeptów nauk przyrodniczych. Zapewnia ono płatne praktyki techniczne, precyzyjnie skorelowane z kierunkiem kształcenia kandydata.

Odmienny profil prezentuje AIESEC. To globalny gigant w sektorze organizacji pozarządowych zarządzanych przez młodzież. Struktury te funkcjonują w ponad stu państwach, kładąc nacisk na kreowanie postaw liderskich oraz dialog międzykulturowy. Wyjazdy organizowane przez to gremium stanowią szkołę życia – uczą kooperacji, samodzielności i rzetelności w zróżnicowanym otoczeniu. Chętni mogą wybierać spośród trzech głównych ścieżek rozwoju:

  • Global Volunteer – wolontariat wspierający inicjatywy społeczne zgodne z Celami Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Organizatorzy zazwyczaj gwarantują dach nad głową oraz część wyżywienia.
  • Global Talent – płatne staże zawodowe w zagranicznych korporacjach lub startupach, umożliwiające nabycie twardych umiejętności biznesowych.
  • Global Teacher – płatna praktyka dla osób wiążących przyszłość z nauczaniem, realizowana w placówkach oświatowych.

Aplikacje składa się za pośrednictwem dedykowanego serwisu internetowego. Wsparciem służą również komitety lokalne, prężnie działające na terenie wielu polskich szkół wyższych.

Podsumowanie

Nawet skromny stan konta nie musi blokować pielęgnowania zainteresowań, nabywania nowych kwalifikacji, wyjazdów zagranicznych czy prowadzenia autorskich badań. Pula instrumentów finansowych jest w rzeczywistości o wiele bogatsza, niż sugerują to pozory. Aby skutecznie skorzystać z tego kapitału, wystarczy odrobina inwencji w poszukiwaniu danych oraz otwartość na rozmaite scenariusze. Dobrą praktyką jest systematyczne śledzenie witryn uczelnianych, ofert publikowanych przez biura karier, a także stron fundacji i serwisów agregujących konkursy. Trafnie dobrana dotacja nie tylko umożliwi sfinalizowanie bieżącego projektu, lecz może wręcz zdefiniować dalszą ścieżkę zawodową.


Źródła:

Artykuł powstał we współpracy z partnerem serwisu.

Autor tekstu: Joanna Ważny